Kiedy to ma sens
Kiedy pomiar wymaga ustawienia od nowa
Pomiar można wdrożyć w każdym momencie współpracy, ale im wcześniej, tym więcej decyzji opartych jest na faktach, a nie na odczuciu, że chyba idzie dobrze.
01
Kampanie działają, ale wyniki są nieznane
Google Ads pokazuje kliknięcia i koszty. Analytics mierzy wejścia na stronę. Telefon dzwoni. Ale nikt nie połączył tych trzech informacji, więc nie wiadomo, która kampania przyniosła połączenie w środę, który zabieg przyciąga pacjentów gotowych na konsultację, a który generuje zapytania, z których nic nie wynika. Połączenie tych danych wymaga konfiguracji śledzenia, a nie nowego raportu w tym samym Google Ads.
02
Rejestracja nie wie, skąd dzwoni pacjent
Pacjent dzwoni, rejestracja pyta o imię, umawia wizytę i odkłada słuchawkę. Nikt nie odnotowuje, że to był pacjent z kampanii na implant albo z Facebooka. Bez tej informacji raport marketingowy zawsze będzie niekompletny, bo dane zatrzymują się na formularzu lub kliknięciu, a nie na faktycznej wizycie.
03
Raporty od agencji pokazują zasięgi i kliknięcia
Poprzedni wykonawca dostarczał PDF z wykresami rosnącymi w górę. W środku były dane o zasięgach, wyświetleniach i kosztach kliknięcia. Nie było nic o tym, ile zapytań przyszło z każdej kampanii ani ile z nich przerodziło się w wizytę. Taki raport nie daje podstaw do decyzji o budżecie na kolejny miesiąc.
04
Budżet ma rosnąć, ale bez danych po co
Zanim zwiększycie budżet reklamowy, warto wiedzieć, co daje każda złotówka już wydana. Zwiększanie budżetu bez pomiaru to szybsze przepalanie pieniędzy. Konfiguracja śledzenia przed zwiększeniem budżetu pozwala zobaczyć, który kanał reaguje na większe nakłady, a który jest już nasycony.